Czyli co myślimy o znaczeniu osób starszych w podtrzymywaniu więzi rodzinnych. Większość z nas doświadczyła tego, że w rodzinie zawsze był ktoś, kto wiedział i pamiętał najwięcej. Kto znał historie sprzed lat, kto być może doświadczył każdej z nich osobiście. Ktoś, kto potrafi odnaleźć sens tam, gdzie młodsi widzą jedynie fragmenty. Kto tymi opowieściami łączy pokolenia – i tym kimś najczęściej jest senior/seniorka – po prostu strażnik rodzinnej historii, tradycji i wartości. Taka rola w życiu rodziny jest bezcenna, ponieważ to właśnie starsi nadają korzenie i pomagają im się rozrastać. Pamięć starszych pokoleń to zawsze skarbnica wiedzy, bogactwo wspomnień i doświadczeń. Często są to opowieści trudne, z czasów, których młodsze pokolenie nie doświadczyło; to lekcje przypominające o tym, jak czerpać ze świata garściami, jak cieszyć się życiem; rozmowy o codzienności, które pokazują dynamikę w zmianach na świecie. Dla młodych to niezwykła szansa na lepsze zrozumienie siebie i swoich korzeni.
I owszem – bardzo często, gdy jesteśmy młodzi, kompletnie nie interesujemy się historią – dzieci chcą się bawić, oglądać bajki i robić cokolwiek innego, niż słuchać, przykładowo, o wojnie i starych tradycjach babci i dziadka. Jednak z wiekiem zaczynamy zauważać w tym ogromną wartość, tym bardziej że seniorzy pokazują nam przez te opowieści m.in. tradycje rządzące naszą rodziną oraz budujące ją wzorce (na przykład odpowiedzialność, pracowitość, szacunek, wdzięczność). Wspólne święta, anegdotki powtarzane po raz kolejny, przeglądanie zdjęć – to wszystko tworzy poczucie przynależności. Seniorzy stoją na straży utracenia tego – w czasie, gdy tempo życia jest bardzo szybkie, a rodziny rozjeżdżają się po świecie. Poza tym, w takich chwilach ma się wrażenie, że czas się zatrzymał. Gdy siadamy z dziadkami i babciami (lub wujkiem, ciocią, kimś bliskim) przy jednym stole i słuchamy historii o ich młodości, codzienność zwalnia. Ponieważ w takich chwilach nie liczy się pośpiech, a obecność. Dla wielu rodzin takie momenty są kotwicą, fundamentem relacji.
Nie możemy także zapomnieć o tym, jaki wpływ na najmłodszych mają starsze pokolenia – dziadkowie i babcie uczą cierpliwości, pokazują świat z innej perpsektywy i budują poczucie bezpieczeństwa. Dzieci, które mają bliski kontakt z osobami starszymi, mają dzięki temu większą szansę na zostanie empatycznymi i rodzinnymi dorosłymi. I to, co bardzo ważne – to właśnie dzięki takim relacjom historie i tradycje rodziny mogą przetrwać pokolenia.
Być strażnikiem pamięci nie oznacza trwania w przeszłości, lecz odwrotnie – dzięki seniorom i seniorkom, które dzielą się swoimi doświadczeniami, historią czy anegdotkami, młodszym łatwiej i mądrzej patrzeć w przyszłość. Relacje międzypokoleniowe to mosty, które łączą każdą „czasoprzestrzeń”, a to natomiast łączy i inspiruje. Rola tych mostów jest nieoceniona – szczególnie dzisiaj, kiedy świat jest szybki i chaotyczny. Warto więc celebrować tę obecność. Warto angażować się w rozmowy z seniorami, uczyć się historii własnego pochodzenia i być dobrym słuchaczem – dla osób starszych jest to równie wzmacniające, co dla młodych wartościowe.

