Empatię potrafimy okazywać codziennie – dzieciom, rodzinie, znajomym. Jednak czy równie często kierujemy ją w swoją stronę? Patrzenie na siebie z wyrozumiałością i czułością jest bardzo ważne i wskazane w każdym wieku, na każdym etapie naszego rozwoju. Jednakże empatia wobec siebie staje się niezmiernie ważna właśnie w późnym wieku – kiedy doświadczeń jest już wiele, a tempo życia się uspokaja. To świetny początek dla dobrego starzenia się. To idealny moment, aby zatrzymać się i zapytać: jak mogę być dla siebie łagodniejsza/y?

Empatia wobec siebie, to nic innego, jak czułe i rozsądne podejście do własnego JA, swoich potrzeb, emocji czy słabości. To umiejętność widzenia, że każdy (łącznie z nami), ma prawo do trudnych dni, błędów oraz odpoczynku. Ważne jest, aby nauczyć się mówić: robię to najlepiej, jak potrafię. Jednak wielu seniorów i seniorek nosi w sobie ogrom odpowiedzialności – za rodzinę, za podjęte decyzje, których nie da się zmienić, za lata pracy czy dbanie o swoje zdrowie. Z czasem ten ciężar może stać się przytłaczający – a wówczas nasz wewnętrzny krytyk jedynie nabiera silniejszego głosu. Musimy pamiętać, że samoakceptacja nie oznacza tłumaczenie sobie każdego negatywu tak, aby go zmyć i ukryć, ani tym bardziej poddania się. To zrozumienie, między innymi, iż starzenie się jest naturalnym procesem, o którego przeżywaniu możemy sami zdecydować – chcę go przeżyć w spokoju, radości i godności, czy może jednak na rozdrapywaniu starych ran i rozpamiętywaniu każdego kroku? Gdy traktujemy samych siebie z szacunkiem i życzliwością, łatwiej przyjmujemy zmiany, które nie są zależne od nas – na przykład te w ciele, codzienności czy emocjach. Wówczas możemy dostrzec możliwości, a nie ograniczenia – dużo czasu na rozwój pasji, budowanie i umacnianie relacji, zbieranie nowych doświadczeń, odkrywanie nowych aktywności.

Empatia skierowana do wewnątrz, to dbanie o emocje. Warto pielęgnować je tak samo, jak dbamy o rośliny. Możemy zadać sobie pytania, które pomagają się ukierunkować – Co mnie wzmacnia? Co mogę dla siebie zrobić? Na co mam ochotę? Co mnie męczy? Czasem wystarczy odpowiedź na jedno z nich, aby skierować się ku własnym potrzebom. Niekiedy pomocny jest spacer lub spotkanie z bliską osobą, czy nawet drzemka. W wieku senioralnym niezmiernie ważny jest bowiem odpoczynek – również ten wewnętrzny – dlatego pamiętajmy o dawaniu sobie zgody na wolniejsze tempo, brak wyrzutów i zwyczajną radość. Poza tym, życzliwość wobec siebie ma jeszcze jeden wspaniały wymiar – rozumienie własnych emocji mocno wspiera nasze rozumienie innych, a co za tym idzie, ułatwia nasze codzienne relacje. Senior, seniorka, którzy rozumieją i akceptują siebie, są bardziej otwarci, gotowi do rozmów i słuchania oraz, przede wszystkim, do empatii właśnie. I choć częściej używamy tego stwierdzenia w odniesieniu do „karmy”, z empatią jest tak samo – to co dajemy od siebie, wraca do nas.

Dobrego starzenia nie da się nauczyć, a tym bardziej z dnia na dzień. Można je jednak tworzyć, krok po kroku, z otwartą głową. Jednym z pierwszych takich kroków jest właśnie odwrócenie uwagi od surowych wymagań czy perfekcjonizmu i skierowanie jej na akceptację, czułość, zrozumienie. Bo kiedy zaczynamy patrzeć z troską na samego siebie, zmienia się nasz sposób widzenia świata i życia. Empatia wobec siebie to dar, który możemy sobie podarować niezależnie od wieku. Jednak w późnej dorosłości, staje się on fundamentem mądrego, łagodnego i naprawdę pięknego przygotowania do starości.