Moda bardzo często wciąż jest kojarzona jedynie z młodością. Media, reklamy, popkultura utrwalały obraz stylu jako domeny osób młodych, bardzo szczupłych i dynamicznych. Nawet jeśli spojrzymy na pokazy mody – ten stereotyp mówi właściwie sam za siebie. Tymczasem coraz wyraźniej widać, iż ten sposób myślenia traci na aktualności. Starość nie tylko może być modna – ona już staje się przestrzenią autentycznego stylu, wyrażania własnej tożsamości i świadomego wyboru. W późnej dorosłości zmienia się oczywiście podejście do wyglądu. Dla wielu seniorów i seniorek styl przestaje być podporządkowany trendom, pracy, czy oczekiwaniom otoczenia. Zamiast tego staje się formą komunikatu: kim jestem, co lubię, jak chcę się czuć. Na emeryturze mamy też w końcu czas i przestrzeń, aby faktycznie ubierać się tak, jak być może zawsze chcieliśmy.
Nie od dziś wiadomo także, że możliwość wyrażania siebie poprzez ubiór, fryzurę, makijaż czy po prostu sposób bycia, wzmacnia poczucie sprawczości i dobrą samoocenę niezależnie od wieku. W tym wszystkim coraz częściej mówi się o modzie dojrzałej – która nie polega na „odmładzaniu się na siłę”, ale na świadomym wyborze komfortu, jakości i estetyki. Seniorzy chętnie sięgają po odważne kolory, kroje i materiały, które odpowiadają ich osobowości. Styl staje się indywidualny, a nie narzucony. To ogromnie ważna zmiana narracji z „wypada” na „lubię”. Moda w późnym wieku to także element stylu życia. Aktywność fizyczna, dbałość o zdrowie, cerę, uczestnictwo w kulturze, rozwijanie pasji czy podróże składają się na większą całość – sposób bycia, który jasno komunikuje ciekawość świata i otwartość. Ponieważ styl nie kończy się na ubraniu – to także (lub przede wszystkim) postawa, relacje, sposób mówienia i bycia po prostu.
Ważnym aspektem w tym wątku jest także fakt, iż wyrażanie siebie w wieku senioralnym ma ogromne znaczenie społeczne. To przełamywanie stereotypów, które sprowadzają starość do samych negatywów (do roli biernej i niewidzialnej). Widoczny, pewny siebie senior czy seniorka pokazuje, że tożsamość nie znika wraz z wiekiem, a wręcz przeciwnie – może się pogłębiać, dojrzewać.
Czy więc starość może być modna? Oczywiście, że tak! Szczególnie jeśli rozumiemy modę jako autentyczność, zgodność ze sobą i komfort. W późnej dorosłości nie chodzi już o podążanie za trendami, lecz tworzenie własnych. A to właśnie jest najdojrzalsza forma stylu! Pamiętajmy jednak, iż styl nie ma określonych warunków ani schematów – ubierajmy się i żyjmy po swojemu!

