Często, zamiast mówić o starości – milczymy. A przecież milczenie może być największą barierą w rozwoju, zrozumieniu siebie i budowaniu szacunku w relacjach międzypokoleniowych. Niestety pojęcie starości w naszym społeczeństwie wciąż bywa po prostu tematem tabu. Kojarzy się z zależnością, chorobą, samotnością. Tymczasem, starość to po prostu etap życia, który, tak jak każdy inny – ma swój sens i możliwości.
Tematy tabu to przeważnie obszary, które wywołują u nas dyskomfort albo takie, których zwyczajnie się boimy. A czego boimy się w starości? Najczęściej problemów ze zdrowiem, samotności, zależności od innych. I choć każdy okres w naszym życiu możemy kształtować pod siebie, według własnych upodobań i potrzeb, nieustannie doszukujemy się w tym etapie negatywów.
W ciągu wielu lat naszej pracy zauważyliśmy, iż tabu w starości ma dwa wymiary – zewnętrzny i wewnętrzny. Nasze babcie i dziadkowie przejmują się mówieniem o swoich problemach, depresji, potrzebie bliskości czy lękach. A młodzi? Nie wiedzą, jak zareagować, jak słuchać i wspierać. Efekt – obie strony zamykają się na rozmowę. Zamiast stawiać międzypokoleniowe mosty – budują ściany.
Tematy, które równie często są pomijane, to: poczucie odrzucenia, bliskość fizyczna, zdrowie psychiczne, utrata samodzielności, konflikty międzypokoleniowe i relacje z bliskimi, sytuacja finansowa, technologie i cyfrowe wykluczenie, tożsamość i cel w życiu, duchowość, przemijanie. A rzeczywistość jest taka, że przygotowała wszystkim podobne rozterki. Dlatego owe ściany i mury warto burzyć – ponieważ przełamywanie tematów tabu, to po pierwsze wsparcie dla seniorów, a po drugie edukacja młodszych pokoleń i rozwój całego społeczeństwa. To nauka empatii. Tak naprawdę wystarczy otworzyć przestrzeń – na rozmowę o emocjach, lękach, potrzebach i zmianach, jakie zachodzą w naszych ciałach i charakterach. To przestrzeń, w której osoby starsze mogą czuć się bezpiecznie, a młodzi uczą się, że starość to nie wyrok – tylko część życia. Niejednokrotnie słyszmy przecież, iż rozmowa o trudnych sprawach zmniejsza lęk czy poczucie izolacji – a to wspaniale zapobiega samotności i wykluczeniom.
Jak więc przełamywać tabu w zakresie starości i starzenia się?
Przede wszystkim – rozmawiajmy. Otwarcie, z miejscem na empatię i wzajemne zrozumienie – zarówno głośno, w lokalnych społecznościach jak i zaciszu własnych rodzin. Następnie – edukujmy (robimy to z uwielbieniem od lat!). Spotkania czy warsztaty, podczas których uczymy się o emocjach, relacjach czy zdrowiu psychicznym pomogą normalizować pojęcia związane z późnym wiekiem. Potem – działajmy międzypokoleniowo. Mówimy o tym często, więc znów przypominamy – każde pokolenie ma cudowne wartości do zaoferowania. Osoby młode są choćby źródłem wiedzy o współczesnych technologiach (często ułatwiających funkcjonowanie osobom starszym, np. umawianie wizyt lekarskich przez aplikację), natomiast seniorzy to skarbnica wiedzy i doświadczeń.
Ponieważ zrozumieć starość, to zrozumieć siebie – wcześniej czy później. Mówiąc o starości, mówimy o życiu, o jego kolejnym etapie. Nowym, pełnym możliwości, zmian i nauki. Oswajanie tego tematu jest świadomym życiem, tu i teraz, ale także miejscem na planowanie przyszłości. Wspaniałe jest także to, że do przełamywania tabu nie potrzeba wielkich gestów. Czasem wystarczy szczere pytanie i równie szczera odpowiedź, odrobina zainteresowania przy herbacie. Bo zmiana kryje się w drobnych rzeczach i słowach!

